Wracam do tego, co tak bardzo uwielbiam - czyli do mang. Oj tak, reaktywacja bloga to jedno, powrót do starych nawyków to drugie. I tak, choć zaległości mam ogromne, to sądzę, że jest kilka tytułów godnych polecenia. O to jeden z nich.
Czyżby to była kolejna sztampowa historia z rodzaju, ona szuka księcia na białym koniu, a ten się po dwóch rozdziałach zjawia? Nie, nic z tych rzeczy. To tylko Dengeki Daisy, czyli historia o tym, jak czasem trudno być bohaterką mangi.
Teru Kurebayashi jest zwykłą uczennicą. W życiu nie jest jej łatwo, jest biedna, a i nie dawno straciła brata. Ten jednak przed śmiercią dał jej telefon. Zwykły telefon a w nim numer do jedynej osoby, której Teru może zaufać. Kim jest tajemniczy jegomość, i czy pomoże Teru w jej zwykłym szkolnym życiu? A co z tym wszystkim ma wspólnego szkolny woźny i atak hakerski na szkolne komputery? Czy biedna Teru zazna spokoju w szkole, i będzie mogła wieść spokojne, szkolne życie? Na nasze szczęście - nie.
By:
Unknown
on: 10/30/2012