Jakby mogło być inaczej, bym ja – Gorky nie pojawił się już
na kultowym konwencie Hellcon Apokalipsa. Trzy godziny snu? Moja głupota. Cztery godziny
stania na mrozie? Zdarza się. Super zabawa i nieziemski klimat? To już zasługa
ludzi, którzy zjawili się na konwencie.
Ten konwent (z mojej perspektywy) nie różniłby się znacznie
od poprzednich, gdyby nie fakt, że pojawiliśmy się tam z ramienia Brona
Cultura. Wraz ze Sly’em, którego był to pierwszy konwent, mieliśmy jasny plan –
zrobić epicki materiał. Oczywiście nie była to jedyna rzecz jaką robiliśmy na
konwencie, ale na tym skupiliśmy całą swą energię, w wyniku czego nie zawitałem
na kilku ulubionych panelach (sezon anime mnie ominął –niech to).

.jpeg)

